Polecamy strony

Szukaj



 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!                    grudzień 2009    

                           Kochani i Szanowni Parafianie!
            Zbliżają się „najcieplejsze” w naszej polskiej tradycji święta – po raz kolejny będziemy mogli przeżyć z naszymi najbliższymi pamiątkę Wcielenia Syna Bożego, Jezusa Chrystusa. Ciepło płynące z Betlejemskiej Groty w tę cudowną Noc Narodzenia przekłada się na wigilijną atmosferę, pełną zrozumienia, miłości, pojednania i dobroci. Pragnę uczestniczyć w tej atmosferze poprzez dar modlitwy, którą pragnę objąć całą naszą Wspólnotę Parafialną.
            Podsumowując rok 2009 pragnę przede wszystkim skierować w Waszą stronę płynące z serca kapłańskie „Bóg zapłać” za atmosferę, zrozumienie, życzliwość i wielką pomoc – tak modlitewną, jak i materialną – okazywaną przez Was w minionym czasie. I zarazem prosić jak w ubiegłym roku za pośrednictwem tego pozdrowienia i przesłanych opłatków ofiarności na cele parafialne, opłaty organisty, opłaty ogrzewania i oświetlenia naszego kościoła.
            Pragnę skierować moje kapłańskie „Bóg zapłać” grupie szczególnie aktywnych Parafian, bez których fachowości życzliwości i pomocy niewiele z wykonanych prac ujrzało by „światło dzienne”. Panie i Panowie! Dziękuję za poświęcony naszej parafii czas i wysiłek – dzięki Wam jest wiele radości z dokonywanych dzieł. Choć wydaje się, że sprawy idą wolno to jednak należy podkreślić, że nie jesteśmy jako parafia w długach, choć chciałoby się już mieszkać w nowej plebani. Prace wykonywane są w miarę otrzymywanych od Was środków finansowych, jednak w tym roku aż 110 rodzin tj. numerów domu nie złożyło ani złotówki na cele parafii. I nie są to rodziny którym dokuczyła powódź.  Wykończenie budynku plebani to na pewno bardziej kosztowna i specjalistyczna praca niż wybudować dom w stanie surowym, większość to rozumie i pomaga. Tym bardziej, że większość prac wewnętrznych które trzeba wykonać już nie jest tak widocznych gołym okiem.                                                                                                                                            Funkcjonowanie Parafii to oczywiście nie tylko sprawy gospodarczo-administracyjne czy budowlane. To przede wszystkim życie duchowe Parafian! Wielką radością napełnia mnie fakt licznego udziału w Mszy św. i życiu sakramentalnym. Przynależność do grup duszpasterskich to jeden z elementów aktywności duchowej i zrozumienia potrzeby systematycznego pogłębiania wiary. Chciałoby się więcej osób w grupach duszpasterskich przy parafii, do czego zachęcam serdecznie. Wierzę mocno, że wasza pomoc i ofiarność nie osłabnie i dokończymy zamierzone dzieła. Bardzo bym chciał zgody i wspólnej pracy wszystkich nie tylko w sprawach kościoła, ale i szkoły i dzieł związanych z naszą wioską jej rozwojem i upiększeniem. Bardzo przepraszam za wszelkie zaniedbania czy niewłaściwe zachowania. Dziękuję za wszelkie przejawy zrozumienia i ofiarności życząc. Szczęść Boże!

Jak obyczaj stary każe,                                             
według naszych ojców wiary,                                              
z dniem Bożego Narodzenia

pragniemy złożyć Wam życzenia.                                        

Niechaj gwiazda betlejemska,
co zaświeci nam o zmroku,
zaprowadzi Was do szczęścia
w nadchodzącym Nowym Roku.     

                                   Ks. Tadeusz Polak; Ks. Piotr Roman


x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x

„Pokój temu domowi”                                 grudzień 2008

Szanowni Państwo!
Drodzy powierzeni mi Parafianie!
Przeżywamy kolejny rok liturgiczny i zbliżamy się również do kolejnego roku kalendarzowego. W atmosferze przeżywanego adwentu jesteśmy wzywani do przygotowania drogi Panu, do otwarcia serca dla Chrystusa. W tajemnicy obecności Boga wśród Nas poprzez zbliżające się Święta i końca Roku, pragnę podziękować Wszystkim naszym Parafianom którzy tak ofiarnie i z oddaniem włączają się w życie liturgiczne, sakramentalne i materialne naszej wspólnoty. Jest za co dziękować widząc jak wielu ludzi wyraża troskę i wspiera dokonywane prace przy parafii, czy to poprzez składane ofiary pieniężne, czy poprzez udział w pracach fizycznych przy budowie plebani, sprzątaniu kościoła jego dekoracji, porządkowaniu cmentarza czy służeniu sprzętem, wiedzą i zdolnościami, życzliwością w tylu innych projektach naszej wioski i parafii. Istnienie wielu grup dla rozwoju wsi jak i duszpasterskich przy kościele, starszych, młodzieży i dzieci jest również wyrazem tej otwartości na sprawy społeczne i rozwój naszej wspólnoty. Jedność w tym działaniu jest pożądana i chciałoby się widzieć efekty tej jedności i solidarności. Zapraszam również chętnych do współpracy na rzecz rozwoju naszej małej ojczyzny jaką jest Niedźwiada.
Znowu, jak co roku, biały opłatek trafia do Waszego mieszkania, do Waszych rąk, choć w innej formie przekazu, bo nie roznosi go Pan Organista. Wiemy, że Pan Grzegorz podjął inną pracę i sam prosił o zwolnienie go za porozumieniem stron. Po pewnym okresie braku organisty został przyjęty do tej funkcji Pan Tomasz. Wyraził on wolę otrzymywania stałej miesięcznej wypłaty za swoją pracę. Skoro ta forma składanej ofiary przy roznoszonych opłatkach była przyjęta jako wsparcie i zapłata za służbę organisty, bardzo proszę aby ją zachować i poprzez dobrowolną ofiarę od każdej rodziny złożyć w otrzymanej kopercie datek na tacę w kościele. Zebrane pieniądze zostaną wpłacone na konto parafialne tworząc fundusz konieczny do wypłacania stałej pensji. Mam również wielką prośbę, aby w składanych darach uwzględnić ofiarę na potrzeby ogrzewania i oświetlenia naszego kościoła i kosztów z tym związanych. Szacowany roczny koszt pensji i kosztów ogrzewania i oświetlenia kościoła to około 20 tyś. zł.
Kontynuujemy budowę naszej plebani, jak wsparcie i ofiarność wszystkich nie ustanie to myślę, że w najbliższym roku 2009 zostanie ona wykończona i zagospodarowana. Przy okazji wizyty duszpasterskiej kolędowej przedstawię rozliczenie z waszych ofiar i wydatków składanych na ten cel. Zawsze przy różnych wątpliwościach służę informacją i potrzebnymi danymi dotyczącymi tej budowy.

Bogu dziękuję, że przyjęliście mnie serdecznie do swojej wspólnoty. Modlę się za Was. Jestem szczęśliwy, że mogę służyć Bogu i Wam w świątyni Chrystusa Króla, w świątyni przez Was wybudowanej. Chciałbym swoja służbę jak najlepiej wypełnić na chwałę Bogu i Waszego zbawienia.
Proszę Was, abyście wspierali nas swoimi modlitwami.
Proszę Was o pełne angażowanie się w życie duchowe parafii.
Proszę Was o wsparcie w trudnościach finansowych, gospodarczych.
Przepraszam jeśli w jakichś spotkaniach albo innych okolicznościach kogoś uraziłem albo nie stanąłem na wysokości zadania jakiego się ode mnie spodziewano. Przepraszam! i liczę na wyrozumiałość.
Na czas adwentowego oczekiwania. Na czas Świątecznego spotkania przy stole Wigilijnym, spotkania z Bogiem i z bliźnimi, błogosławię moim parafianom
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen!

Biorąc do ręki pobłogosławiony opłatek,
Składamy życzenia naszym Parafianom i Gościom,
by świąteczny czas Bożego Narodzenia
odnowił radość i nadzieję.
Niech przychodzący Jezus znajdzie w nas serca czyste i otwarte, serca pełne miłości, dobroci i przebaczenia.
Niech światło Gwiazdy Betlejemskiej
nieustannie wskazuje drogę do Jezusa,
a nadchodzący Nowy Rok Pański 2009 obfituje w zdrowie, pomyślność i wiarę w lepsze jutro.

Z pamięcią modlitewną Wasi Duszpasterze.
                                                                            Ks. Tadeusz Polak
                                                                            Ks. Piotr Roman


Podsumowanie Kolędy 2007r. list do wiernych

Widzieliśmy na wiejskich drogach i miejskich ulicach kapłanów w towarzystwie ministrantów odwiedzających domy i mieszkania. Czas specyficznej posługi duszpasterskiej jaką jest kolęda. Ten widok wywołuje, jak co roku, u wielu ludzi różne emocje. Czytamy różne opinie na ten temat w gazetach i sami też różnie mówimy. Dla wielu będzie to okazja by wspólnie się pomodlić w miejscu swojego zamieszkania, porozmawiać na różne tematy, może zadać pytania, czy w czymś się poradzić. Dla innych będzie to tylko odfajkowanie jakiegoś obowiązku, czy zła koniecznego lub może okazja do jeszcze czegoś innego.
Aby lepiej zrozumieć czym naprawdę jest kolęda, trzeba najpierw sobie odpowiedzieć na pytanie czym ona nie jest.
Otóż na pewno nie jest – bo być nie może – usprawiedliwieniem i uspokojeniem sumienia dla tych, którzy na co dzień nie mają z Kościołem żadnego kontaktu a jedynie przyjmują kapłana z okazji kolędy. Wpuszczenie kapłana do domu nie jest bowiem takim samym wyznaniem wiary co obecność w niedzielę na Mszy św. Oczywiście złośliwi – powtórzą jak co roku i tym razem slogan – że jak chodzić do świątyni i być jak mój sąsiad, który chodzi a nienawidzi wszystkich wkoło, to lepiej nie chodzić wcale. Nie może jednak ten slogan być usprawiedliwieniem, bo zawsze można pokazać że należy – i chodzić i kochać.
Kolęda na pewno nie jest też usankcjonowaniem grzesznego stylu życia, który prowadzą domownicy i co więcej uproszeniem dla niego Bożego błogosławieństwa. A to z bardzo prostego powodu. Chrystus powiedział do swoich apostołów idących z Ewangelią do ludzi: „wchodząc do domu pozdrówcie go. A jeśli ten dom  będzie na to zasługiwał, niech wasz pokój spłynie na niego, a jeśli nie będzie zasługiwał, niech wasz pokój powróci do was. A jeśli was ktoś nie przyjął i nie słuchał waszych nauk, wyjdźcie z tego domu czy miasta i otrząśnijcie pył z waszych nóg.” (Mt 10,12-14)

Najtrudniejsza jest bowiem kolęda u tych, którzy jak mówią sami o sobie „są w konflikcie z Kościołem”.  „Człowiek, który nienawidzi tylko księdza nie będzie nienawidził Boga, ale człowiek, który nienawidzi Boga, zawsze będzie nienawidził księdza.” Życie pokazuje, że jest to prawdą.
Równie trudna jest też kolęda u tych, którzy uważają się za dobrych katolików tzw. sprawiedliwych a jak mówi trafnie nasze przysłowie „modli się pod figurą a diabła ma za skórą”. I najdziwniejsze zaś jest to iż jak mówimy potocznie „robiąc dobrą minę do złej gry” myślą, że odwiedzający ich kapłan o tym nie wie.

Czym zatem jest kolęda?

Przede wszystkim spotkaniem z Chrystusem, przychodzącym ze swoim błogosławieństwem w osobie kapłana, który jak każde narzędzie zastępuje swojego Mistrza, mniej lub bardziej wiarygodnie. Bo gdzie „dwóch albo trzech zbierze się w imię moje, tam Ja jestem pośród nich” (Mt 18,20) – powiedział Chrystus. A my zbieramy się w domu w Jego imię, czasem szukając Jego śladów na ścianach odwiedzanego domu a czasem znajdując je na pierwszym miejscu. I modlimy się wspólnie w intencji mieszkańców tego domu prosząc o błogosławieństwo, które o tyle jest skuteczne o ile jest otwarte serce człowieka, bo jak słyszeliśmy przed chwilą „jeśli nie będzie zasługiwał, niech wasz pokój powróci do was” – powiedział Chrystus.
Następnie jest spotkaniem osób. Domowników, którzy zechcą być obecni – z kapłanem. Jest to spotkanie z ludzką codziennością, która prowadzi nas do wieczności, ale nie jest wolna od przyziemnych problemów i kłopotów. Podobne były spotkania Chrystusa z chorymi, wątpiącymi i poszukującymi.

Jest to również spotkanie z człowiekiem grzesznym – bo Chrystus nikogo nie pomijał, kto go prosił lub szukał. Dowodem tego była wizyta jaką złożył w domu Zacheusza – o którym powszechnie mówiono, że to złodziej i zdzierca. Ale też owocem tej wizyty było jego nawrócenie: „Panie oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie” (Łk. 19,8) – wykrzyknął uradowany gospodarz.
  Pragnęliśmy odwiedzić wszystkie rodziny w parafii. Jednak w 8 domach się nam to nie udało. W dwóch z tych domów mieszkańcy byli w pracy a w pozostałych widać nie mieli życzenia aby ich odwiedzić.

Już teraz pragniemy przekazać podziękowania, spostrzeżenia i uwagi, dotyczące tegorocznej kolędy. Stała się ona kolejnym doświadczeniem i ubogaciła nasze kapłaństwo.

Przyjmijcie więc to podsumowanie jako troskę płynącą z naszych kapłańskich serc.

Usłyszeliśmy wiele słów dobrych, ciepłych i miłych i odbyliśmy tak wiele życzliwych spotkań. Były to setki dobrych chwil podczas tej duszpasterskiej wizyty.

Jak zawsze, tak i w tym roku celem takich odwiedzin było:

·         wspólna modlitwa o Boże błogosławieństwo w całym roku,

·         bliższe poznanie się wzajemnie wiernych i nas księży pracujących w parafii,

·         poznanie warunków życia i pracy parafian,

·     omówienie radości i trosk Waszych rodzin oraz bieżących spraw duszpasterskich i parafialnych,

·         pogłębienie więzi religijnej między kościołem parafialnym a całą społecznością ludzi wiernych w parafii.

·       przyjęcie otartym sercem wszelkich uwag zawiązanych z posługiwaniem kapłańskim i naszą służbą kościelną.

Pragniemy najpierw z wielka radością wyrazić słowa podziękowania dla wszystkich rodzin i osób samotnych, które przyjmowały wizytę kapłana. Szczególnie za to, że odbywała się ona z wielką godnością i należytym przygotowaniem mieszkania. Na stole zawsze znajdował się: krzyż i świece, Pismo Święte i woda święcona, zeszyty dzieci i młodzieży. Warto tutaj szczególnie podkreślić atmosferę modlitwy, jak towarzyszyła tym spotkaniom.

Słowa podziękowania chcemy złożyć również tym, którzy na czas kolędy brali urlop, bądź inaczej organizowali sobie czas aby się z nami spotkać. Wszyscy wiemy, że dzisiaj nie jest to takie proste.

Dziękujemy serdecznie za wszystkie przejawy staropolskiej gościnności, którą doświadczaliśmy podczas odwiedzin duszpasterskich.

Ofiary składane są zawsze wyrazem wdzięczności dla parafialnych duszpasterzy.

My składamy Wam za nie serdeczne Bóg zapłać. Ofiary te zostają podzielone zgodnie z dekretem ks. Biskupa Ordynariusza na następujące cele: 10% na działalność kurii, 20% na potrzeby duszpasterskie w parafii 35% dla każdego księdza.

Jednym z tematów, które pojawiały się we wszystkich rodzinach, była sprawa wdzięczności za mszę św. o godz. 9:00 w naszym kościele parafialnym. Planów co do budowy plebani, utrzymania naszego kościoła parafialnego i jego pięknego wystroju, tego, co się zmieniło i co należałoby zmienić. Pięknej uroczystości jubileuszu 50 lecia powstania naszej parafii.

Wyrażane były podziękowania za dobra współpracę, za gospodarność i większy porządek i kwiaty koło kościoła, za sanitariaty. Przekazywane były kolejne pomysły do realizacji w nowym roku, często popierane obietnicą pomocy materialnej w ich realizacji.

Ze spraw mniej materialnych, bardziej duchowych pojawiały się prośby, by:

·         by może dawać komunię św. przez kościół, albo podchodzić w procesji.

·         By rodzice czasem dopilnowali dzieci na Mszach świętych, aby nie przeszkadzały innym uczestnictwie,

·         By wierni stający przy drzwiach umożliwili przejście innym do przodu, aby nie blokowali wejścia innym do świątyni,

·         By zwrócić uwagę na dzieci i młodzież stojąca przed kościołem na Mszy św. oraz na tych co stoją na schodach prowadzących na chór.

·         szukać sposobu na przekonanie tych wszystkich, którzy stoją poza parkanem kościoła, aby zachcieli uczestniczyć we Mszy św.

·         Aby bardziej zwrócić uwagę na media katolickie, słuchanie Radia Maryja czy diecezjalnego radia Via, czytanie prasy katolickiej

·         Aby może więcej organizować wspólnych wyjazdów do miejsc kultu do sanktuariów. 

Oprócz spraw duszpasterskich, niektóre rodziny dzieliły się trudnościami i problemami. Mówili że:

·         alkohol zniszczył radość i szczęście w domu, spowodował biedę,

·         trudno dzisiaj wychować dobre dzieci i młodzież, bo wpływ środowiska, internetu, telewizji i mediów jest ogromny,

·         trudno dzisiaj szukać perspektyw rozwoju dla rodziny ze względu na małe zarobki, dlatego często tak wielu wyjeżdża za granice w poszukiwaniu pracy.

Wiele rodzin przeżywa strach przed utratą pracy, a co za tym idzie - środków do życia. Niektóre osoby dzieliły się doświadczeniami na temat pracy za granicą wśród chorych i starszych. Wyjazdy te spowodowane są chęcią pomocy własnym dzieciom w lepszym starcie do życia. Jednak odczuwane są one mocno w szkole i w pracy duszpasterskiej. Na co dzień doświadczamy bardzo trudnych spraw wychowawczych z dziećmi, których mamy wyjechały do pracy za granicę.

Radością napawa fakt, że w parafii jest tak wielu ludzi, którzy pomagają sobie nawzajem w sąsiedztwie. Pomocą nasza parafia obejmuje mieszkańców schroniska Brata Alberta w Rzeszowie przez ofiarowanie jesiennych płodów rolnych. Pomoc comiesięczna w składkach dla Seminarium Duchownego. Do tego dochodzi, świadcząca o trosce o cały Kościół, systematyczna pomoc misjom, i ofiarność w czasie zbieranych ofiar do puszek.

Kolejną radością jest, udział wielu parafian w grupach duszpasterskich, Akcja Katolicka, Koło Przyjaciół Radia Maryja, Róże Różańcowe, Parafialna Grupa Caritas, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Grupa Misyjna Dzieci, Liturgiczna Służba Ołtarza. Zachęcamy również innych do włączenia się w działalność tych grup istniejących przy parafii. Szczególnie zachęcam rodziców chłopców po pierwszej komunii św. tj. od klasy III do zgłoszenia się na ministrantów. Po feriach chcemy dokonać zapisu nowych ministrantów.

Doceniana jest przez parafian wielka praca i poświecenie naszego pana organisty Grzegorza Dańca. Obdarzony talentem muzycznym, profesjonalnie przygotowany do grania i śpiewu służy Kościołowi już 9 lat. Prowadzi nasz chór parafialny i scholę. To wszystko jest wielkim darem dla nas. Granie codziennie na mszach św. i w niedziele jest dużym wysiłkiem, połączonym z codziennym dojazdem z Ropczyc.

Kolejni ludzie, to wy wszyscy dbający wspólnie o czystość i piękno  naszej świątyni, trud Pani Zosi i osób jej pomagających w dekoracjach kwiatowych. Trud pani Marty i rodziny o czystość obrusów, alb i bielizny kielichowej w kościele. Jest też prośba aby dbać w ramach sprzątania o czystość pomieszczeń sanitarnych i otoczenia kościoła. Bóg wam zapłać za wszystko!

Podczas wizytacji duszpasterskiej zauważyliśmy też niepokojące zjawiska. Pozwolę sobie choćby tylko niektóre tu wymienić:

·         pojawiła się grupa małżeństw cywilnych, a niektóre z nich można by przy dobrej woli osób zainteresowanych uporządkować;

·         są też osoby zamieszkujące razem bez jakiegokolwiek formalnego potwierdzenia związku, a nie mające żadnych przeszkód do zawarcia małżeństwa - w ten sposób sami oni rezygnują z sakramentów świętych i w konsekwencji odchodzą od Boga. Kapłańska obecność w rodzinach o nieuporządkowanym życiu sakramentalnym wynika z troski i chęci pomocy w uporządkowaniu ich życia.

·         Nie przyjęcie kapłana na kolędzie to też coś co jest przykrym objawem zrywania więzi z kościołem.

·         Niektóre rodziny należące do parafii też nieprawnie udają się do sąsiednich parafii aby chrzcić dzieci, przecież my nikomu nie odmawiamy sakramentów jeżeli są naszymi parafianami.

Powyższe uwagi i spostrzeżenia nie mogą przysłonić dobrego obrazu naszej parafii. Pragniemy wszyscy starać się o jak najpiękniejszy jej obraz, jako wspólnota ludzi kochających Chrystusa.

Kończąc pragniemy wszystkim serdecznie podziękować za otwarcie waszych domów, mieszkań i serc. Za czas, jaki nam poświeciliście, za to, że czasem długo musieliście czekać na nas. Dziękujemy za podtrzymywanie tej pięknej tradycji kolędowej i za wszystkie formy ofiarności i życzliwości.

Przepraszamy jeżeli w jakichś rozmowach albo uwagach, czymś mogliśmy urazić czy obrazić, nie było to zamierzone. I prosimy o wybaczenie.

 Nich Bóg Wam wynagrodzi i spełni wszystkie dobre pragnienia, kryjące się w Waszych sercach. „Szczęść Boże”!

                                                                           ks. Tadeusz Polak - proboszcz
                                                                           ks. Piotr Roman - wikariusz

Dzisiaj jest
9 września 2010
(252. dzień roku)

Święta, uroczystości

św. Piotra Klawera, kapłana - wspomnienie dowolne

Imieniny:
Anieli, Piotra, Sergiusza


Liturgia słowa

Czytania: 1 Kor 8,1b-7.10-13; Ps 139,1-3.13-14ab.23-24; Flm 9b-10.12-17

Ewangelia: Łk 6,27-38


Licznik

Liczba wyświetleń: 21434


www.stat.4u.pl stat4u


 
padre1958@o2.pl
Witryna opracowana za pomocą programu PSI firmy Ecclesia Software